8 najczęściej hakowanych haseł. Sprawdź, czy twoje znajduje się na tej liście
Obecnie w zasadzie każda strona WWW czy aplikacja, która ma możliwość założenia konta, wymaga od nas stworzenia danych dostępowych. I pomimo tego, jak często mówi się o tym, że hasła powinny być mocne, to nadal o tym zapominamy. Sprawdź listę najczęściej hakowanych haseł.
W tym tekście (3)
Fot: Zdjęcie dodane przez Mati Mango, Pexels
Najczęściej hakowane hasła na świecie
Zgodnie z danymi serwisu haveibeenpwned dowiadujemy się, że jednym z najczęściej hakowanych haseł na świecie jest: qwerty. To hasło było pozyskiwane przez cyberprzestępców aż 10 713 794 razy! Jednak i ono jest niczym przy haśle: 123456789, które cyberprzestępcy złamali aż 18 313 580 razy.
Brakiem świadomości dotyczącej cyberbezpieczeństwa wykazują się także osoby, które ustawiają swoje hasło jako: password. To zostało zhakowane już 10 382 543 razy.
Innym często hakowanym hasłem jest: 1234. Pojawiło się ono 2 633 239 razy w przypadkach naruszeń i cyberincydentów. Jeśli używasz tak banalnych danych dostępowych, to musisz je natychmiast zmienić. Z kolei niezwykle romantyczne hasło: iloveyou padło ofiarom hakerów aż 2 355 034 razy.
Kolejnym często hakowanym hasłem jest niesławne admin, które zgodnie z serwisem haveibeenpwned wyciekło 1 786 404 razy. W 2012 r. Polskę obiegł zresztą skandal, że do rządowej strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – www.premier.gov.pl danymi dostępowymi były właśnie admin (jako login) i admin1 (jako hasło).
Problem jednak w tym, że hasło to nadal jest jeszcze przez niektórych wykorzystywane, pomimo kompromitacji sprzed 12 lat. Co ważne – nierzadko są to domyślne dane dostępowe do urządzeń IoT, np. kamer przemysłowych, a niczego nieświadomi użytkownicy później padają ofiarami cyberprzestępców, którzy przejmują kontrole nad ich monitoringiem.
Okazuje się, że hasło 654321 też nie jest najlepszym pomysłem, bo złamane zostało aż 1 742 478 razy. Hakerzy równie łatwo łamią też dane dostępowe: zxcvbnm. Te wyciekło aż 1 101 509 razy.
Jakie powinno być dobre hasło?
Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu powtarzano – dobre hasło powinno składać się z co najmniej 8 znaków, w tym jednej dużej litery, cyfry i znaku specjalnego. To jednak nie do końca prawda. Takie hasła były wystarczające lata temu.
Dziś złamanie 8-znakowego hasła może zająć cyberprzestępcy ok. 48 minut, jeśli tylko korzysta z najnowszego sprzętu, jakim jest karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 4090. Udowodnił to ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Sam Croley, który przeprowadził eksperyment z kartą „zielonych”.
Obecne hasła powinny być jak najbardziej skomplikowane, składające się z kilkunastu albo i więcej znaków – wliczając w to cyfry, litery itd. Ponadto do każdego serwisu powinno się ustawiać różne hasła. Jednak spamiętanie tak skomplikowanych i długich ciągów znaków może być trudne. I tu z pomocą ruszają menedżerowie haseł, czyli aplikacje lub programy, które pozwalają nam bezpiecznie przechowywać swoje dane dostępowe.
Zmiana haseł to podstawa
Co więcej – hasła powinno się regularnie zmieniać. Eksperci mówią o różnych czasach odstępu – od miesiąca do kwartału. Warto jednak dbać o to regularnie. A co więcej – tam gdzie to możliwe – włączyć wieloskładnikowe logowanie. To może jest nieco niewygodne, ale to dodatkowa przeszkoda dla cyberprzestępców.
Co więcej – zwłaszcza przy okazji różnych wycieków – warto sprawdzać, czy nasze dane dostępowe również go nie objęły. Tutaj z pomocą przychodzi wspominany serwis haveibeenpwned, który pozwala na weryfikacje, czy nasze hasła wyciekły.
Jednak nawet najbardziej skomplikowane dane dostępowe nie zastąpią nam zdrowego rozsądku. Dlatego priorytetem zawsze musi być dla nas bezpieczne poruszanie się w sieci.